![]()
|
| |||||||
| Rejestracja | FAQ | Lista użytkowników | Grupy społecznościowe | Szukaj | Dzisiejsze posty | Oznacz wszystkie fora jako przeczytane |
|
| | Udostępnij | Narzędzia wątku |
| | #1 |
| ModTeam Dołączył: 24.01.2008 Skąd: Old Trafford
Postów: 4,564
Reputacja: 984 | HIT 24 Kolejki: Liverpool - Tottenham 06.02.2012 (Anfield Road) ![]() Zakończenie 24 Kolejki w poniedziałek na Anfield. 3 i chyba ostatni z kandydatów w walce o Mistrzostwo Anglii - Tottenham wybiera się do Liverpoolu. Anfield Road wraz z Etihad Stadium to twierdze , jeszcze nie zdobyte w tym sezonie. Różnica jest taka , że MC u siebie wygrywa mecz za meczem , a Liverpool natomiast remisuje. 11 spotkań i aż 7 remisów. Tottenham już bliski był złamania passy City w 21 kolejce. Przy stanie 2:2 w 93 min 120% nie wykorzystał Defoe , w zamian City wyprowadziło jeszcze jedną okazję z której dostali karnego i w efekcie w 94min wygrali 3:2. Koguty grają ładną dla oka piłkę w tym sezonie i ciągle walczą o mistrzostwo co powinno być gwarancją dobrego widowiska w poniedziałek. Kursy: ![]() Unibet Zachęcam do dyskusji
__________________ ![]() ![]() ![]() Life is football ... Football is Manchester United Fani Manchesteru United na forum Sporty Walki - Polecam Premier League - Polecam "Byłem i jestem Polakiem, bokserem walczącym w Ameryce z polskim paszportem..." - A.Gołota |
| |
| | #2 |
| Dołączył: 05.03.2011 Skąd: Kraków
Postów: 111
Reputacja: 22 |
Ja już się szykuję do tego meczu. Jak dla mnie lepszy niż ten na Stamford... Prawda, że Liverpool u siebie jeszcze nie przegrał i w "dziale" przegrane u siebie widnieje cyfra 0. Ale to tylko cyfra patrząc z matematycznego punktu widzenia. Poprawie tutaj Konrada i powiem, że Tottenham gra nie ładna a genialną piłkę i chyba ostatnimi czasy wszystko im wychodzi. Są naprawde groźni i mogą przełamać te passe Liverpool'u u siebie. Tak jeszcze patrze na ten mecz z City w którym mogli wygrać ten mecz. Teraz chyba już nie pozwolą sobie na taką dekoncentrację w końcówce. Tottenham na wyjazdach ma bilans 6-2-3, ale patrząc na ostatnie 5 ligowych meczy to zdobyte 10pkt na tle 7pkt zespołu z Anfield. Liverpool też ostatnio szuka punktów, teraz będzie niezwykle ciężko z rozpędzoną lokomotywą ze stolicy. Mało tego, nie wiem co wy o tym sądzicie, ale ekipa z White Hart Lane gra najładniejszą piłkę w stolicy. W The Reds Andy Caroll ostatnio gra nieco lepiej i też może zagroźić defensywie. Chyba z remisu nie będzie tutaj nikt pocieszony. możemy spodziewać się 90minut walki. |
| |
| | #3 | |
| Dołączył: 17.12.2010 Skąd: Kuźnica Żelichowska
Postów: 222
Reputacja: 35 | Cytat:
Caroll gra odrobinę lepiej, natomiast po przeciwnej stronie Adebayor trochę przystopował, bo początek sezonu miał rewelacyjny. Chociaż to nie zmienia faktu, że nadal gra dobrze, a jego warunki fizyczne na pewno na obrońców z Anfield Road będą atutem. Ciekawi mnie taktyka jaką przyjmą gospodarze, bo trener chyba powoli znajduje złoty środek. Bale'owi będzie dość ciężko przedrzeć się przez Kelly'ego, który solidnie się prezentuje, ale nie takich obrońców się mijało, nie Gareth? Oba zespoły w formie, jednak skłaniam się ku Tottenhamowi. x2 @ 1,68 2 DNB @ 2,4
__________________ Najpierw naucz się zasad. Potem graj. | |
| |
| | #4 | |
| Dołączył: 01.02.2012 Skąd: Mińsk Mazowiecki
Postów: 71
Reputacja: 86 | Cytat:
Same typy i kursy moim zdaniem bardzo fajne. Liverpool na Anfield jeszcze nie przegrał ale to żadna twierdza bo remisowali tam 7/11 meczów czasami z zespołami z ogona. Warto zaznaczyć, że w podstawowej 11 The Reds znajdą się Gerrard i Suarez. | |
| |
| | #5 | |
| Dołączył: 17.12.2010 Skąd: Kuźnica Żelichowska
Postów: 222
Reputacja: 35 | Cytat:
Prawda, że nie ma stabilizacji. Brałem tutaj pod uwagę ostatni mecz ligowy, a także potyczki pucharowe z drużynami z Manchesteru.
__________________ Najpierw naucz się zasad. Potem graj. | |
| |
| | #6 |
| Dołączył: 05.07.2011 Skąd: Wybrzeże
Postów: 68
Reputacja: 10 |
Ja tymczasem spokojnie pobiore Liverpool, kto jak kto ale gracze z Anfield wiedzą jak grać tak prestiżowe mecze. L'pool w pełnym składzie z SG8 i Luisem, w Kogutach może zabraknąć Lennona i Defoe. W ekipe The Reds głośno mówi się ostatnich 2 meczach ligowych z Totten, na WHL upokarzające 0-4 po 2 czerwonych kartkach chłopaków Dalglisha, no i na pewno nie bez echa zostaje porażka u siebie na koniec sezonu 0-2, wtedy Tottenham okazał się lepszy i to on "wyrzucił" L'pool z ligi europejskiej. Chęć rewanżu jest, forma jak zawsze przychodzi w drugiej części sezonu zatem pozostaje tylko grać The Reds
|
| |
| | #7 |
| Dołączył: 29.06.2010
Postów: 1,125
Reputacja: 209 |
Liverpool bez formy? Liverpool ostatni mecz w lidze wygrał 3:0, Wolverhampton w tym meczu oddało jeden celny strzał, zgodzę się że na Anfield Liverpool w tym sezonie zremisował o wiele za dużo meczy, tylko że prawda jest taka że Liverpool w każdym meczu u siebie ze średniakami był stroną przeważającą, najlepszym przykładem jest mecz z Blackburn który zakończył się wynikiem 1:1, przy czym Blackbrun w całym meczu oddało aż jeden strzał... niecelny, a Liverpool 20. Po prostu Liverpool na Anfield w tym sezonie nie miał szczęścia, te remisy nie były przez słabą gry tylko właśnie przez brak szczęścia. Jeśli chodzi o formę, wyeliminowanie w ciągu kilku dni obu ekip z Manchesteru z FA Cup i Carling Cup to też pewnie oznaka tego że Liverpool jest bez formy. Liverpool zagra w prawie pełnym składzie, zabraknie tylko Lucasa, ale myślę że nie jest to obecnie żadne osłabienie patrząc co pokazał w ostatnim meczu Adam, zagrał tak jak grał kiedyś w Blackpool, do składu wraca Suarez i Gerrard. Carroll wreszcie zaczął grać na dobrym poziomie, strzelił ostatnio gola i mam nadzieję że to będzie gol na przełamanie. Bellamy przezywa swoją drugą młodość, Kuyt też odzyskuję formę. Ostatni mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się katastrofą dla Liverpool, nie mam wątpliwość że The Reds będą gryźli trawę tylko żeby zdobyć 3 punkty i zrewanżować się za tamtą kompromitację, bo nie grają tutaj tacy zawodnicy jak Tevez dla których liczy się tylko kasa. W poprzednim sezonie Liverpool przegrał z City 3:0, żeby na Anfield wygrać w takim samym stosunku, liczę że w tym sezonie powtórzy się to w meczu ze Spurs. |
| |
| | #8 |
| Dołączył: 10.03.2011 Skąd: Księstwo Słupskie
Postów: 1,559
Reputacja: 368 |
Liverpool moim zdaniem jest bardziej doświadczony. Zauważcie jak Tottenham miał łatwa pierwsza część sezonu chyba tylko z mocnych ekip to na wyjezdzie grał z United a tak to reszte przyjmował u siebie. Nie wierze w ich szansę na mistrzostwo, ba nie wierze w ich miejsce w 4. Ja tu widzę value po stronie gości, Anfield to świetny obiekt a kibice im pomogą. Jutro postaram się przedstawić dlaczego twierdzę że Tottenham nie jest wysoko bo zasługuje na to gra a dlatego bo miał korzystny terminarz.
__________________ "(...) City może się rozwijać, ale jeśli kochasz United, to wiesz, że to coś więcej niż tylko sukces." |
| |
| | #9 |
| Dołączył: 28.12.2005 Skąd: Jelcz-Laskowice
Postów: 274
Reputacja: 290 | Liverpool Ostatnie wyniki w wykonaniu ekipy Dalglisha moga napawac optymizmem. Z United w FA Cup naprawde dobre zawody i fakt, ze po bledzie Evry, ale jednak zwyciestwo 2-1. Pozniej wygrana z Wolves na Molineux 3-0. Tym ostatnim meczem to bym sie nie sugerowal, bo ewidentnie Wilkom nie wyszedl a The Reds wrecz odwrotnie. Moje wrazenie odnosnie tego zespolu jest takie, ze poziom zaczyna byc tam coraz bardziej zanizany. Bramka to jak zwykle solidny Pepe Reina. W obronie nie znajdziemy tak naprawde nikogo kto by byl na miare 11nastki sezonu bo sa to trzeba powiedziec sobie szczerze sredniej klasy zawodnicy. To samo jesli chodzi o formacje pomocy w ktorej "bryluje" Adam. Z calym szacunkiem ale sezon to on mial w Blackpool bo tam najwidoczniej nie bylo presji ani wymagan. Tutaj sie wymaga i jak widac Charlie nie radzi sobie z tym wogole. Oczywiscie wyjdzie mu mecz, ale od profesjonalisty na najwyzszym poziomie wymaga sie 9 na 10 spotkan a tego on nie bedzie nigdy w stanie zapewnic... To samo Downing i Henderson ktorzy byli badz sa nadzieja angielskiej pilki. Nie ma w klubie z miasta Beatlesow nikogo kto by im mogl przekazywac wiedze i dalej ich nakrecac do rozwoju. W ataku tylko Suarez zasluguje na dobre slowo bo ma zarowno umiejetnosci jak i serce i ambicje do walki. Tottenham Koguty wydaje sie ida w zupelnie inna strone. Klub sciaga perspektywicznych graczy, ma w swoich szeregach wedlug mnie jednego z najlepszych pomocnikow ofensywnych w Anglii - mowa o Van Der Varcie - jak i rozgrywajacego - Modrica. Dokladamy do tego skrzydlowego Bale'a i w ataku Defoe oraz Adebayora i mamy naprawde zabojcza i kasliwa ofensywe ! Do sensacyjnego zakupu doszlo w okienku transferowym i Louis Saha dolaczyl do ekipy z Londynu poniewaz do Moskwy na stale powedrowal Roman Pawliuczenko. Mecz na Anfield Road Ekipa The Reds jest na wlasnym obiekcie niepokonana. Ale tylko 4 zwyciestwa to tak naprawde obraz nedzy i rozpaczy. Zwyciestwa nad Wolves 2-1 czy QPR 1-0 to juz wogole prawie ze kompromitacja ale to wlasnie oddaje sile razenia ekipy Dalglisha. Najbardziej zastanawiaja mnie kursy na to spotkanie. W pojedynku City - Spurs mielismy 1,86 3,52 4,15 Gospodarze ledwo co ugrali to zwyciestwo (karny w 94 min) a posiadaja najlepszy sklad w tym sezonie na wyspach. Pomoc w postaci Silvy czy Nasriego i cofnietego do linii z nimi Aguero jest postrachem kazdego. Tymczasem na konfrontacje na Anfield mamy kursy w postaci Liverpool - Tottenham 2,09 3,32 3,49 Niby lepiej wycenione The Reds, ale jakbym to ja mial robic, to zdecydowanie wyrownalbym kursy w okolice 2,60 ! Dlaczego ? Bo Koguty maja o wiele lepszy sklad niz Pool. W bramce Friedel to nie anonimowa postac w Anglii tylko bardzo dobry i doswiadczony keeper. W obronie coraz bardziej na wzor Evry wyrasta Assou-Ekotto. Mamy bardzo ruchliwego i walecznego Parkera oraz wspomnianych Bale'a, Vdv czy Modrica. W ataku ma zabraknac Defoe i Adebayora ale bedzie sciagniety Saha. No wlasnie, czy francuz podola takiej odpowiedzialnosci ? To pozostaje zagadka... Sadze ze Rafael przejdzie w okolice ataku bo ma usposobienie ofensywne holender. Po drugiej stronie wraca Suarez ktorego tak chwale, ale urugwajczyk ma tylko 5 goli na swoim koncie co nie "przeraza". Zbierajac wszystko do kupy porownujac 11nastki jakimi moga dysponowac na ten mecz obaj managerowie uwazam, ze Koguty maja o conajmniej 1 klase lepszy team, a na niektorych pozycjach nawet i o 2 klasy ! Dlatego ten kurs na Liverpool jest nie do przyjecia i Koguty jak nie przerwaly passy Citizens na ich obiekcie, tak teraz staja przed lepsza szansa przelamania kolejnej passy, tym razem przereklamowanego Liverpoolu ! Liverpool - Tottenham 2 dnb @ 2.65 Unibet Ostatnio edytowane przez Kylu88 ; 06-02-2012 o 23:01 |
| |
| | #10 | |
| Dołączył: 05.07.2011 Skąd: Wybrzeże
Postów: 68
Reputacja: 10 | Cytat:
| |
| |
| | #11 |
| Dołączył: 11.12.2011 Skąd: Łódź
Postów: 82
Reputacja: 120 | Liverpool FC - Tottenham Hotspur 1 (DNB) @1,50 Bwin 0:0 ZWROT Ja się skłaniam ku zwycięstwu Liverpoolu. Ktoś może napisać że Tottenham gra świetną piłkę, i ja mu przyznam rację. Tottenham to minimalnie lepsza drużyna od The Reds, ale akurat w jutrzejszym meczu okoliczności są po stronie Liverpoolu. Po pierwsze twierdza Anfield. Niezdobyta w tym sezonie przez nikogo. Zdarzały się głupie remisy z beniaminkami, ale nikt tutaj nie wygrał. A próbowały już choćby oba Manchestery, zarówno w lidze i w pucharach Liverpool nie dał się pokonać. Niejeden piłkarz opowiadał o magii jaką stwarza słynna The Kop. Sam Thierry Henry powiedział kiedyś "Gdy stoisz w tunelu, i słyszysz jak śpiewają You'll Never Walk Alone, to dopiero wtedy dociera do ciebie gdzie, i przeciwko komu grasz". Druga sprawa, to rzecz jasna absencje. Tottenham przyjeżdża na Anfield bardzo mocno osłabiony. Z różnych przyczyn nie zagrają: Rafael van der Vaart, Aaron Lennon, Tom Huddlestone, William Gallas i Jermaine Defoe Niepewne są występy Ledleya Kinga i Kyle'a Walkera. Nie mam też ścisłych informacji na temat statusu Emmanuela Adebayora, różne źródła podają sprzeczne informacje. The Reds wyraźnie są w gazie. Zaczęli grać składnie i solidnie. Bardzo dobrze prezentuje się obrona, złożona z Jose Enrique, Daniela Aggera, Martina Skrtela i Glena Johnsona. Do składu wraca po ośmiomeczowym zawieszeniu Luis Suarez, i jestem przekonany że jest bardzo głodny gry, i będzie chciał zrobić jak najwięcej dobrego dla swojego zespołu. Przełamał się Andy Carroll, który ostatnio zaczął notować bardzo dobre występy, w życiowej formie jest Craig Bellamy. W środku pola zobaczymy kapitana-dowódcę drużyny Stevena Gerrarda, który ostatnio odpoczywał, by być w pełni formy na mecz z Kogutami. The Reds mają w sobie wściekłe pragnienie rewanżu za upokarzające 0:4 na White Hart Lane. W tamtym meczu wszystkie okoliczności sprzysiężyły się przeciwko LFC, co doprowadziło do tak wysokiego wyniku. Pozwolę sobie przypomnieć że obrona w tamtym meczu wyglądała tak: J.Enrique, Carragher, Coates, Skrtel. Martin Skrtel jest świetnym stoperem, ale w obliczu kontuzji TRZECH prawych obrońców, zagrał na prawej obronie - na przeciw Garetha Bale'a. Przykro było na to patrzeć, jak Bale z piłką przy nodze biegnie dwa razy szybciej niż Słowak. W każdym razie taki wynik na pewno się nie powtórzy, ba, myślę że Liverpool jest w stanie zachować jutro czyste konto. Stawiam DNB gdyż nie jestem tak święcie przekonany co do zwycięstwa Liverpoolu. W tym sezonie bywają chimeryczni, i mogą zawalić sprawę, a Tottenham mimo osłabień jest nadal bardzo niebezpieczny. Jednak jeśli obrona zagra tak jak ma w zwyczaju, to Liverpool tego meczu nie powinien przegrać. A zwycięstwo DNB przy kursie 1,50 to całkiem fajne rozwiązanie. Ostatnio edytowane przez Dankas ; 06-02-2012 o 23:03 |
| |
| | #12 |
| Dołączył: 05.07.2011 Skąd: Wybrzeże
Postów: 68
Reputacja: 10 | Co do samego meczu to L'pool występuje w pełnym składzie (do braku Lucasa jesteśmy przyzwyczajeni). Drużyna gra u siebie, przy jak zwykle najlepszym dopingu na wyspach. Koguty możliwe że zagrają bez Defoe, Lennona, Kinga, również na urazy narzekają Walker, VdV i Adebayor. Nie wiadomo jak potoczy się również sytuacja Arrego więc możliwe że i go zabraknie na meczu co będzie dużym osłabieniem Tottenhamu. Kolega wyżej przytoczył pare wyników L'poolu którymi nie można sie sugerować, The Reds prestiżowe mecze grać potrafią jak mało kto. Cóż z tego że gubili punkty ze Swansea, Norwich czy Wigan? Skoro jesteśmy przy wynikach należy przytoczyć takie spotkania: Arsenal 0-2 L'pool (PL) Tottenham 4-0 L'pool (PL) Everton 0-2 L'pool (PL) Chelsea 1-2 L'pool (PL) L'pool 1-1 MC (PL) Chelsea 0-2 L'pool (Carling) MC 3-0 L'pool (PL) MC 0-1 L'pool (Carling) L'pool 2-2 MC (Carling) L'pool 2-1 MU (FA Cup) 10 prestiżowych spotkań i tylko 2 porażki w dodatku odniesione na terenie rywali. Mecz na WHL The Reds kończyli w 9 co zmienia pogląd na to spotkanie. Liverpool łapie formę, w końcu omijają ich kontuzje i są gotowi do walki o puchary. Podobnie jak w sezonie 10/11 L'pool zaczyna wygrywać w 2 połówce sezonu. Wszyscy stoją murem za KK co świadczy o dobrej atmosferze w drużynie. Mam nadzieje że ostatni mecz był przełomowym i w końcu zaczną strzelać więcej bramek, tego brakowało od początku sezonu bo o defensywę można być spokojnym. KK dużo rotuje zespołem, ma ciekawe pomysły taktyczne zatem jestem dobrej myśli. |
| |
| | #13 |
| Dołączył: 10.03.2011 Skąd: Księstwo Słupskie
Postów: 1,559
Reputacja: 368 |
Liverpool nie łapie formę ale ma ja ciągle. Ich problem jest gra ze średniakami z którymi za dużo tracą. Ja tutaj Także jestem bardziej za Liverpoolem. Tottenham moim zdaniem bardzo dobre miejsce w tabeli zawdzięcza głównie bardzo dobremu terminarzowi gdyż w pierwszej część sezonu głównie u siebie podejmował cięższe ekipy. Nie wiem czemu ale jakoś nie przepadam za Tottenhamem, a poza tym mimo, że kibicuje United życzę Liverpoolowi gry w Lidze Mistrzow. Do tego muszą odegrać się Tottenhamowi za porażkę. Może nudzę z remisami ale moim zdaniem taki wynik dziś padnie na Anfield Road a o to dlaczego: Liverpool u siebie w tym sezonie nie przegrał, ale na 11 meczy rozegranych na Anfield aż 7 zremisował! Tottenham dobrą formę w ostatnich tygodniach prezentuje bowiem na 5 spotkań wygrał 3, 1 zremisował i raz poległ ale przyjrzyjmy się temu bliżej: Spurs - WBA 1-0 Spurs - Everton 2-0 Spurs - Wolves 1-1 City - Spurs 3-2 Spurs - Wigan 3-1 Czy aż tak ta forma powala? Ogrywali u siebie słabsze ekipy, kiedy wyjechali z WHL to porażka. Co ciekawe Liverpool ostatni raz poległ, bardzo dawno temu bowiem w maju tamtego roku, kiedy to właśnie Spurs ich ograło czym zapewnili sobie grę w Lidze Mistrzów, porażka na WHL, ta porażka z maja za pewne zmobilizuje gospodarzy. Poza tym Liverpool walczy o miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach, w sumie mogą sobie to zapewnić ogrywając Cardiff w finale Carling Cup. Popatrzmy zatem na formę Spurs na wyjazdach... niby wszystko ładnie bo bilans 6-2-3,ale gdy przyjrzymy się temu z bliska to widać czym spowodowana jest tak dobra forma: Spurs na wyjazdach w EPL: MU 3-0 Wolves 0-2 Wigan 1-2 NU 2-2 Rovers 1-2 Fulham 1-3 WBA 1-3 Stoke 2-1 Norwich 0-2 Swansea 1-1 City 3-2 Podkreśliłem wymagających rywali i jak widać nie jest kolorowo na 4 rozegrane poważne testy, Spurs przegrało 3! Dlatego śmiem twierdzić,że czeka ich pikowanie w dół w tabeli, kiedy przyjdzie im grać z bardziej wymagającymi przeciwnikami na wyjazdach. A teraz h2h - 10 ostatnich spotkań, bez względu na miejsce: Spurs - Liverpool 4-0 Liverpool - Spurs 0-2 Spurs - Liverpool 2-1 Liverpool - Spurs 2-0 Spurs - Liverpool 2-1 Liverpool - Spurs 3-1 Spurs - Liverpool 4-2 Spurs - Liverpool 2-1 Spurs - Liverpool 0-2 Liverpool - Spurs 2-2 6 zwycięstw Spurs, 3 Liverpoolu i jeden remis, jednak zaś ciekawa sprawa aż 6 spotkań rozegranych zostało w Londynie! Duże znaczenie ma w tych pojedynkach arena gdzie rozgrywany jest mecz, jak Spurs gra u siebie to przeważnie do przodu, jak Liverpool to bardzo często punkty zostają u nich. Moja propozycja: Liverpool - Spurs 1DNB 1.44 Liverpool - Spurs X 3.40 - dla odważnych Liverpool - Spurs LFC powyżej 6.5 rzutów rożnych 1.72
__________________ "(...) City może się rozwijać, ale jeśli kochasz United, to wiesz, że to coś więcej niż tylko sukces." Ostatnio edytowane przez bo86bo ; 06-02-2012 o 10:28 |
| |
| | #14 |
| Dołączył: 05.07.2011 Skąd: Wybrzeże
Postów: 68
Reputacja: 10 | Bobo fajnie to opisał ale trzeba poprawić/dopowiedzieć dwie rzeczy. Liverpool - Tottehan (0-2) rozgrywane w maju było meczem o udział w lidze europy a nie lidze mistrzów. Drugą rzeczą jest fakt że The Reds nie interesuje nic innego tylko występ tam gdzie jest ich miejsce czyli lidze mistrzów. Tottenham i Chelsea to bezpośredni rywale bo nie ma się co oszukiwać że oba Manchestery uciekły. Do Chelsea tracą 5 pkt zaś do Kogutów 11 także jest szansa na udział w najlepszej lidze świata. |
| |
| | #15 |
| Dołączył: 10.03.2011 Skąd: Księstwo Słupskie
Postów: 1,559
Reputacja: 368 |
dokładnie tymbardziej że ligę europy zapewne będą mieli bo nie widzę innego rozwiązania jak wygrana ich z Cardiff tym bardziej że Liverpool zawsze się spina na wielkie mecze Kolejna ciekawa opcja jest pogranie na: Liverpool -2 rzuty różne po kursie 2 oferowanym przez Bet365
__________________ "(...) City może się rozwijać, ale jeśli kochasz United, to wiesz, że to coś więcej niż tylko sukces." |
| |
| | #16 |
| Dołączył: 08.06.2011 Skąd: z nad morza :D
Postów: 650
Reputacja: 299 | Liverpool, który nie poniósł w tym sezonie porażki na własnym stadionie, podejmie trzeci w stawce Tottenham. Gospodarze z jedenastu rozegranych u siebie spotkań nie przegrali żadnego (4 zwycięstwa, 7 remisów). Bolączką Liverpoolu jest z kolei zdobywanie bramek. Dotychczas uzbierali ich na własnym stadionie raptem 14. To najgorszy wynik od sezonu 2001-02. Liverpoolowi nie wiodło się w ostatnich pojedynkach ze Spurs. Z pięciu wygrali tylko jeden ponosząc cztery porażki. Tottenham pokonał ich nawet w maju ubiegłego roku, pierwszy raz na Anfield w Premier League. Jest to na razie jedyna porażka The Reds u siebie od końca 2010 roku. Liverpool wygrał w minionej kolejce z Wolverhampton (3:0) po nie najlepszych meczach z Boltonem (1:3) i Stoke City (0:0). Natomiast odmiennie prezentuje się w krajowych pucharach. Niedawno wyeliminował zarówno Manchester City (Carling Cup) jak i Manchester United (FA Cup). Tottenham pokonali w poprzedni weekend Wigan, ale wcześniej zgubili punkty między innymi w konfrontacjach z Wolves (1:1) oraz Swansea (1:1). W zespole gości może zadebiutować Louis Sahaale pod znakiem zapytania stoi występ aż trzech kluczowych piłkarzy, Jermaina Defoe, Emmanuela Adebayora oraz Rafaela van der Vaarta. Natomiast w Liverpoolu liczą na udany powrót Suareza, na pewno zagra Stevena Gerrarda, który odpoczywał w pojedynku z Wolverhampton. Mam nadzieję, że The Reds podtrzymają swoją dobrą passę i nie dadzą się pokonać na własnym stadionie i pokonają Koguty. Dodatkowo typ over 2,5 gdyż obaj trenerzy głownie ustawiają swoje drużyny ofensywnie więc powinniśmy minimum te trzy bramki zobaczyć. Typ: Liverpool - Tottenham : 1 2.05 Liverpool - Tottenham Liczba bramek: powyżej 2.5 bramki 1.95
__________________ NHL i Tenis --> Moje Typowania "Życie nie jest grą - nie daj się wylogować" Mecze NHL w HD Link |
| |
| | #17 |
| Dołączył: 12.11.2006 Skąd: Oświęcim
Postów: 422
Reputacja: 4 |
Piłka Nożna, Anglia Liverpool - Tottenham Typ: over 2.5 Kurs: 2.01 Betsafe Aż w 15 ostatnich bezpośrednich pojedynkach tych drużyn padały conajmniej dwie bramki. W tym dziesięciokrotnie była łamana bariera over 2.5. Do składu gospodarzy wraca dziś Suarez, co znacznie wzmacnia siłę ofensywną The Reds. Mimo słabych statystyk ofensywnych Liverpool zdecydowanie lepiej prezentuje się w spotkaniach w których rywal nie muruje własnej bramki, a na pewno Tottenham tego dziś nie zrobi. Goście ponadto są, zwłaszcza na wyjazdach drużyną mocno "overową". Tylko dwa razy w tym sezonie (na wyjazdach) utrzymali czyste konto. Jednak udało im się to z drużynami zdecydowanie słabszymi niż Liverpool. Dlatego reasumując stawiam dziś na minimum 3 bramki na Anfield Road. |
| |
| | #18 |
| Dołączył: 10.03.2011 Skąd: Księstwo Słupskie
Postów: 1,559
Reputacja: 368 |
nie wiem czy wiecie ale Liverpool u siebie zdobył zaledwie 14 bramek, biorąc pod uwagę Także to że Spurs zagra raczej bez Ade, Defoe i Rafaela to ich siła rażenia słabnie. Warte odnotowania jest to że do gry wraca Suarez.Nie wiem czy warto jest sie na siłę pchać w over ale to każdego indywidualna sprawa
__________________ "(...) City może się rozwijać, ale jeśli kochasz United, to wiesz, że to coś więcej niż tylko sukces." |
| |
| | #19 |
| Dołączył: 11.12.2011 Skąd: Łódź
Postów: 82
Reputacja: 120 |
Ja także odradzam over. Jeśli Liverpool ma ten mecz wygrać, to musi go wygrać swoją defensywą - to teraz najlepsze co ma. Statystycznie obrona Liverpoolu jest drugą w lidze (po Manchesterze City), a nie licząc tamtego pechowego 0:4 na WHL - najlepszą. Do tego Daniel Agger i Martin Skrtel to wg. statystyk najlepsza para stoperów (licząc stracone bramki gdy obaj są na boisku). A po bokach bardzo pewny Jose Enrique, i podstawowy obrońca reprezentacji Anglii Glen Johnson. Obrona jest najsilniejszą formacją LFC, i ździwie się jeśli Tottenham bez Adebayora i VdV strzeli więcej niż jednego gola. |
| |
| | #20 |
| Dołączył: 22.01.2008 Skąd: Mazury
Postów: 800
Reputacja: 310 |
Kolejne osłabienie Kogutów. W meczu na Anfield Road nie wystąpi Younes Kaboul. To poważne osłabienie formacji obronnej Tottenhamu. Kaboul ostatnio ostoją obrony londyńczyków.
__________________ Każdego dnia dziękuje Bogu, że jestem kibicem! |
| |
|
|
| |
| | ||||
| Temat | Autor | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post |
| Hit 22 Kolejki: Manchester City vs Tottenham Hotspur 22.01.2012 (Etihad Stadium) | Kanonier0392 | Premier League i Puchary | 9 | 22-01-2012 14:25 |
| Hit 17 Kolejki: Tottenham - Chelsea 22.12.2011 (White Hart Lane) | Konrad140 | Premier League i Puchary | 17 | 22-12-2011 18:45 |
| Hit 13 Kolejki: Liverpool FC - Manchester City 27.11.2011 (Anfield Road) | Kuchcik MU | Premier League i Puchary | 14 | 28-11-2011 08:50 |
| Hit 8 Kolejki: Liverpool - Manchester United 15.10.2011 (Anfield Road) | Konrad140 | Premier League i Puchary | 18 | 15-10-2011 12:34 |
| Hit 7 kolejki : Tottenham - Arsenal 02.10.2011 [White Hart Lane] | robson United xD | Premier League i Puchary | 12 | 02-10-2011 19:25 |