Forum Bukmacherskie

Zakłady Bukmacherskie   .:.   100zł BONUS!   .:.   Liga Typerów   .:.   Firmy Bukmacherskie   .:.   Wyniki na Żywo  .:.  Tabele  .:.  Forum Bukmacherskie

Wróć   Forum Bukmacherskie > Firmy Bukmacherskie, Systemy, Informacje i Opinie > Bukmacherzy Stacjonarni

Odpowiedz
 
Udostępnij Narzędzia wątku
stare 22-12-2011, 22:19   #1
 
Avatar MacieqLeo
 
Dołączył: 17.04.2007
Postów: 1,511
Reputacja: 1909
Niecodzienne sytuacje

W punktach bukmacherów naziemnych regularnie pojawiam się od niedawna, ale już kilka razy zdarzyło mi się być świadkiem niecodziennych sytuacji. Chciałbym żeby w tym temacie zebrać najdziwniejsze jakie wam się przydarzyły.

Ja zacznę od swojej
  • W Fortunie gość chodził po całym punkcie i przeglądał ofertę poprzez lupę. Może (pewnie) miał problemy ze wzrokiem, ale mimo wszystko wyglądało to komicznie gdy po otrzymaniu kuponu powiedział że musi sprawdzić czy dobrze wydrukowało i ponownie wyciągnął lupę.
  • Słyszałem też o sytuacji że jeden z klientów był nazywany Formułą bo w każdym wyścigu F1 stawiał że wszyscy kierowcy dojadą do mety

Feel free to post
__________________
David Ferrer-Juan Martin Del Potro-Richard Gasquet-Marin Cilic-Philipp Kohlschreiber-Andy Roddick-Carlos Berlocq
David Nalbandian-Ryan Harrison-Sam Querrey-Guillermo Garcia Lopez-David Goffin-Igor Sijsling-Guillaume Rufin
Ana Ivanovic-Angelique Kerber-Kiki Bertens-Arantxa Rus-Flavia Pennetta
MacieqLeo jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 22-12-2011, 23:36   #2
 
Avatar BuzzerBeater
 
Dołączył: 30.01.2010
Postów: 148
Reputacja: 101
Niecodzienne sytuacje? Było ich kilka. Do wzbmilenium często przychodzi zawsze spocony, brudny i śmierdzący koleś w wieku 50-60 lat, po którym panie muszą zawsze wietrzyć lokal (w wakacje miały z nim spory problem), no ale przecież nie powiedzą mu wprost żeby się w końcu umył .

Jak to w każdym STSie/milenium zawsze siedzą dziadki na emeryturze, którzy analizują mecze godzinami i stawiają tysiące taśm, które i tak nigdy im nie wejdą. Niedawno, przed El Clasico siedzieli sobie dwaj panowie i rozmawiali na temat tego spotkania - jeden był rzecz jasna za Realem, natomiast drugi za Barcą. Po kilkunastu minutach doszło do tego, że zaczęli się wyzywać, przeklinać i o mały włos nie doszło do rękoczynów.

Jak przypomnę sobie jeszcze jakieś podobne sytuacje, to na pewno opiszę je w tym temacie.

Ostatnio edytowane przez BuzzerBeater ; 22-12-2011 o 23:46
BuzzerBeater jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 23-12-2011, 00:06   #3
Znawca
 
Avatar Krzysztofix
 
Dołączył: 04.12.2009
Skąd: Rawa Mazowiecka
Postów: 1,316
Reputacja: 963
U mnie w toto kupony puszcza koleś o pseudonimie Beenhakker (siwe włosy i jest trenerem jednej z okolicznych drużyn). Otóż wyróżnia się on tym, że stawia taśmy za 2-10zł, gdzie wygrana bardzo rzadko przekracza 10zł, kuponów potrafi postawić jednorazowo z 15, do tego pracownik jak zauważy jakiś podejrzany kurs (czytaj 1,50 wzwyż) to po prostu pyta się Beenhakkera, czy aby się nie pomylił, po czym u klienta zaczyna się szczegółowa analiza, która trwa z 5minut/ kupon, więc bywa to nużące. Ostatnio nawet była sytuacja, że ów pan przyjechał do punktu ze swoim synem, więc wiadomo - jeden kupon, drugi, piąty, dziesiąty i syn zaczął się niecierpliwić, ale po chwili coś chyba dodali do oferty i koleś poczuł silną potrzebę zagrania tychże zdarzeń, no ale, że spieszyło się jego synowi, no to namazał 2mecze, mówi 'to będzie za 10' , po czym okazało się, że dobrał takie kursy, że po odjęciu podatku, wygrana wyszłaby mu mniejsza niż stawka na ten kupon, co pracownik skwitował stwierdzeniem, że 'na dziadka to papieru szkoda'. Naprawdę można dostać nerwicy, ale jak to się mówi klient nasz pan
__________________
peffki

'Twoje IQ 150 przy moim wygląda skromnie'

'Wiesz, w sumie tak jednym słowem, zagrać ze mną, to jakby w szachy grać z Kasparowem...'
Krzysztofix jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 23-12-2011, 19:12   #4
Moderator
 
Avatar Obserwator (M)
 
Dołączył: 07.11.2010
Skąd: Lublin
Postów: 1,177
Reputacja: 1100
A w jednej z lubelskich Fortun pojawia się chyba codziennie gość, który puszcza po kilkadziesiąt kuponów, które ma wypisane na kartce...
Daje kartkę i idzie sobie, za kilkanaście minut wraca, kupony już czekają, płaci i wychodzi... X w kosza, ręczną itp. Trafisz na niego, to trzeba zmienić plany i uderzyć do sąsiedniego STSu...

Ot, taka niecodzienna sytuacja, ażeby MacieqLeo nie wrzucał bezsensownych pułapek do dyskusji

E; Rzeczy takie jak kawka itp przy stoliku w Milenium i 2-godzinne siedzenie w celu złożenia taśmy za 2 zł, to chyba codzienność...

Ostatnio edytowane przez Obserwator (M) ; 23-12-2011 o 19:16
Obserwator (M) jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 23-12-2011, 19:52   #5
 
Avatar damian1948
 
Dołączył: 01.06.2010
Skąd: Zabrze
Postów: 471
Reputacja: 33
Często jest też tak, że taki dziadek daje kupon. Pani w okienku wklepuje. Brakuje do "bezpiecznego" i koleś lata po fortunie i krzyczy pani zdarzenia. I pyta ile jeszcze zdarzeń mu brakuje. Po wszystkim wysyła ofc. za 2 zł. A taśma taka, że bym nią przez miesiąc tyłek wycierał.
__________________
TG`99

damian1948 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Forum Bukmacherskie > Firmy Bukmacherskie, Systemy, Informacje i Opinie > Bukmacherzy Stacjonarni > Niecodzienne sytuacje

Odpowiedz


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni Post
~ Niecodzienne typy, wysoka skuteczność! ~ MaxiKing Kupony ze Statystykami 27 22-03-2010 14:49
jest spalony czy nie? jak interpretowac taka sytuacje? tosterkm Off Topic 9 14-04-2007 23:48



Najpopularniejsze Internetowe Firmy Bukmacherskie:



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:19.


Powered by vBulletin® Version 3.8.5, Copyright ©2000 - 2012, Jelsoft Enterprises Ltd.