Forum Bukmacherskie

Zakłady Bukmacherskie   .:.   100zł BONUS!   .:.   Liga Typerów   .:.   Firmy Bukmacherskie   .:.   Wyniki na Żywo  .:.  Tabele  .:.  Forum Bukmacherskie

Wróć   Forum Bukmacherskie > Firmy Bukmacherskie, Systemy, Informacje i Opinie > Kącik Ogólnobukmacherski

Zobacz wyniki ankiety: Generalnie Twoja przygoda z bukmacherką jest:
1. Regularnie wygrywam, mam stały zysk. 127 13.38%
2. Jestem na lekkim plusie. 245 25.82%
3. Jestem mniej więcej na zero. 150 15.81%
4. Jestem na lekkim minusie. 213 22.44%
5. Regularnie przegrywam 147 15.49%
6. Dla mnie to tylko zabawa- nie wiem czy jestem na plusie czy minusie. Nie obchodzi mnie to. 67 7.06%
Głosujących: 949. Nie możesz głosować w tej sondzie

Odpowiedz
 
Udostępnij Narzędzia wątku
stare 13-01-2010, 22:24   #41
 
Avatar przemoevil
 
Dołączył: 09.06.2008
Skąd: z piekła
Postów: 522
Reputacja: 13
ale mnie rozbawił post autora lewy18... taki długi napisany i i chwalenie się tym ile kasy miało się oraz jaki tel się kupiło....
co ma piernik do wiatraka?
Post dotyczy przygody z bukiem i co może kogoś obchodzić ile się kasy straciło w barze czy mcdonaldzie? Niech autor tego postu założy swój własny blog i tam te bzdety opisuje...
przemoevil jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 18-01-2010, 10:24   #42
 
Avatar krzysiultd
 
Dołączył: 26.07.2009
Skąd: Lublin
Postów: 276
Reputacja: 100
witam,
dawno nie zaglądałem na forum, ale dziś mam chwilkę czasu, więc piszę

mam 22 lata, przygodę z bukmacherką zacząłem w gimnazjum (czyli około 7 lat temu), pamiętam, że nigdy nie puszczałem tasiemców za 2zł, grałem konkretne kwoty (10,20, 50zł dla gimnazjalisty to była kupa szmalu), wygrywałem i przegrywałem, ale jak łatwo się domyślić, grając na faworytów po kursach <2,00 byłem na minusie.
wtedy wpadłem na pomysł grania remisów w NBA (w Totomixie kursy na remisy były wtedy bardzo wysokie i wynosiły nawet 25), w każdej kolejce stawiałem 2zł na remis we wszystkich meczach, po kilku miesiącach byłem na bardzo dużym plusie (w stosunku do poniesionych nakładów), ale chyba nie tylko ja byłem taki cwany, bo kursy zaczynały drastycznie spadać, najpierw poniżej 20, potem poniżej 15.
nie wiem, czy ktoś pamięta takie kursy, ale były one dużo wyższe niż teraz dają buki internetowe i oczywiście wyśmienicie spełniały kryterium value. niestety el dorado dość szybko się skończyło

potem miałem dłuższą przerwe, grałem rzadko na jakieś popularne zdarzenia za minimalne stawki, oczywiście cały czas nie mając pojęcia o value.

na maksa zająłem się bukmacherką na studiach, dokładnie rok temu - w lutym rozchorowałem się podczas sesji i zacząłem chłonąć wszystko, co było związanie z bukmacherką kapitał początkowy - 1000zł z karty kredytowej, założyłem 17 kont, obróciłem bonusy, w czerwcu miałem około 4000zł. Wtedy zacząłem kombinować nad jakimś systemem (progresja - strata około 200zł; Labouchere - zysk 1500zł; ciągi przeciwne Labouchere - strata około 600zł; płaska stawka - zysk około 200zł; stawianie z kolegami po pijaku :P - strata około 100zł).

na dziś dzień WIEM, że płaska stawka jest najlepszym systemem. Wiem też, że każdy, kto przejdzie przez etap, przez który ja przeszedłem (złudne nadzieje na maksymalizację zysku za pomocą systemów stawkowania), dojdzie do tego samego wniosku. zysk 1500zl na Labouchere osiągnąłem po bardzo długim czasie - około 3miesiące - nie jest to zatem zysk satysfakcjonujący, a stawki były bardzo zróżnicowane (od 10 do 350zł). uważam zatem, że żaden system stawkowania nie jest tak genialny jak płaska stawka

ogólnie rzecz ujmując, jestem na lekkim

nie wynika to bynajmniej z mojej wiedzy, a raczej z faktu, że najwięcej zarobiłem na obrocie bonusami, jednak doświadczenie, jakie dzięki temu zdobyłem, jest bezcenne

pozdrawiam
krzysiultd jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 27-01-2010, 15:27   #43
 
Avatar Lampardmarko
 
Dołączył: 29.01.2008
Skąd: Mytarka
Postów: 34
ja gram jakieś 5 lat i ogólnie jestem na plusie
Lampardmarko jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 27-01-2010, 15:43   #44
 
Avatar RYSZARD_KALISZ
 
Dołączył: 26.01.2010
Postów: 14
Moją przygodę z bukmacherką zacząłem 4 lata temu od typowej taśmy w Toto-Mixie, gdzie jak to zwykle bywa nie wszedł mi jeden mecz... Od tego czasu stale się rozwijałem, pogłebiałem wiedzę na temat róznych dyscyplin, obserwowałem kursy i spokojnie grałem i robię to nadal. Przez cały okres mojej gry nie mogę jasno stwierdzić czy jestem na plusie czy pod kreską, bo traktowałem to raczej jako zabawę. I teraz tez staram się to tak traktować, bo nie można uzalezniać swojego życia od zakładów. Nie można być zależnym od wygranych i wciąż polegać na bukmacherce. Niedawno zrobiłem sobie półroczną przerwę w grze, a teraz moje typy mozna śledzić w moim temacie na tym forum. Link do tematu znajduje się w podpisie.

Pozdrawiam. RYSZARD_KALISZ
__________________
Zobacz co się gra!
RYSZARD_KALISZ jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 03-02-2010, 20:05   #45
 
Avatar bukszpanns
 
Dołączył: 26.04.2008
Postów: 465
Reputacja: 19
Niestety lekki minus Mam nadzieję że jeszcze z niego wyjdę!
__________________
>>> Typy by Bukszpanns ~~ANALIZY~~ <<<
Powrót 26 stycznia 2011 :) Zysk gwarantowany

Skorzystałeś z mojego typu? Zarobiłeś na nim? Spodobała Ci się analiza? Kliknij "dzięki" \/ PONIŻEJ \/ :) To nie boli :)
bukszpanns jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-02-2010, 12:34   #46
Moderator
 
Avatar Kuba86
 
Dołączył: 03.02.2010
Skąd: Bydgoszcz
Postów: 1,373
Reputacja: 607
Ja też jestem na lekkim minusie. :P
Mnie jednak ciekawi sprawa, od kiedy gracie? W jaki sposób zaczęła się Wasza przygoda?
Od jakiego wieku i gdzie?
__________________
Glory Glory Man United !

Chicharito <3
Kuba86 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-02-2010, 13:03   #47
 
Avatar bogna35
 
Dołączył: 07.02.2010
Skąd: Gdansk
Postów: 20
Ja gram dopiero od jakiś 2 tyg.

Na początku z 55zł zrobiłem 80 w około dzień na następny dzień wtopiłem i zostało mi 20zł teraz gram systemem i jestem na regularnym plusie
bogna35 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-02-2010, 15:30   #48
Administrator
 
Avatar Vader
 
Dołączył: 09.05.2006
Skąd: Galante peFFki
Postów: 5,968
Reputacja: 785
Cytat:
Napisał Kuba86 ->

Ja też jestem na lekkim minusie. :P
Mnie jednak ciekawi sprawa, od kiedy gracie? W jaki sposób zaczęła się Wasza przygoda?
Od jakiego wieku i gdzie?
No właśnie... Jeśli ktoś zaczął grać tydzień temu i już głosuje w ankiecie to trochę bez sensu...
Jak to mówią- bukmacherka to nie sprint, a maraton.
Bilans należy robić z dłuższej perspektywy czasu...

Ja sam osobiście zaczynałem jak otworzyli punkt Profesjonala (dzisiejsza Fortuna) w mieście. Pewnie to było z 13-14 lat temu...
__________________


Jeśli chcesz podziękować! Nie spamuj - Kliknij:
Używaj opcji - Szukaj
Vader jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-02-2010, 15:51   #49
 
Avatar Arbiter_Erhan
 
Dołączył: 10.08.2008
Skąd: ( Repubblika ta' Malta ) - La Valletta
Postów: 959
Reputacja: 6
STS - pierwszy kupon trafiony 10 meczy tenisa za 2 pln = 25 pln.
Tasmy , tasmy , tasmy w ziemniakach. Bez wiekszego sukcesu.
Potem Sportingbet - rowniez tasmy . ale juz takie po 30-50 pln.
Obecnie single duble. glownie NBA i Islandia. I jest
__________________
"Jak krzyżacy ,nawet Chiny nie mają takiej armii jak Polska, jakby zamiast żołdu dawali 200 free spinów to Polska armia liczyłaby z 15mln ludz"
Arbiter_Erhan jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-02-2010, 18:23   #50
 
Avatar radzio_xp
 
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: Trondheim
Postów: 1,338
Reputacja: 93
Ja natomiast gram od lat pięciu, max sześciu. Zacząłem w Profesjonale mając 14-15 lat posyłając raz w tygodniu wariaty za 2 złote. Pierwszy wszedł po pół roku... i byłem na plusie (264 zł! pamiętam jak dziś, mecze z europejskich kwalifikacji do MŚ) Mając 17 lat założyłem pierwsze konto internetowe, w bwinie, i z tego co pamiętam pierwsze trzy wpłaty po 40 zł dość szybko poszły się... kochać Teraz nie jest tak źle, czasami się zagalopuję, ale zazwyczaj jestem na Stawki się zwiększyły, więc uważam, że bilans mam dodatni Poza tym parę durnych gadżecików z Bwin i to by było na tyle Wciąż pozostaje jednak sentyment do Profka (Fortuny) i często puszczam sobie tam kuponiki dla zabawy
W moim przypadku jest tylko jedna rzecz która nie predescynuje mnie do gry w necie, mianowicie myślenie o pieniądzach na koncie buka. Podświadomie jest to dla mnie kasa troszkę wirtualna i sam się sobie dziwię, gdy gram np kupon za 500 zł - kliknąć łatwo, wyciągnąć z portfela i położyć na blat byłoby trudniej. Póki co jeszcze na tym nie straciłem, ale obawiam się, że kiedyś może się to stać (oby nie!). Nu i to tyle
radzio_xp jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 14-02-2010, 00:35   #51
 
Dołączył: 23.05.2008
Skąd: POLSKA
Postów: 140
Reputacja: 9
Gram okolo 3 lat .Przygoda zaczeła sie w Irlandi gdzie znajomy nałogowy hazardzista mnie do tego zachecił staram sie zawsze w ciagu miesiaca dorobic cos do pensji ,choc czasem dochód z zakładów jest wiekszy niz ta własnie pensja gram tylko na giełdach i od czasu do czasu na Pinnacle.Ogólnie bardzo duzy plus choc poczatki bywały ciezkie,gram tylko single
zbiniu30 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 14-02-2010, 11:48   #52
 
Dołączył: 10.06.2008
Postów: 2
Ja zaczynałem grać w czasach licealnych, a miało to miejsce jakoś ponad 10 lat temu. Zachęcił mnie kolega, a jako, że byłem pasjonatem sportu tak czynnie jak i starałem się zgłębiać wiedzę z gazet (tempo, magazyny o koszykówce np. rzut za trzy itp.) wiedzę miałem naprawdę sporą. Początkowo standardowo bukmacherzy naziemni (profesjonal głównie), stawki na początku standardowe 2 zł , potem coraz wyższe. Okres od 2-4 klasy liceum był niesamowity jak idzie o wygrane, na tamte czasy to były wręcz niewyobrażalne pieniądze dla młodej osoby jaką wtedy byłem. Zdarzały po drodze się też porażki , ba nawet były serie czarne pół roku, jednak rozliczenia roczne wyglądały imponująco. Yield to słowo nie było mi wtedy nawet znane, a szkoda , bo mógłbym robić statystyki i zobaczyć do jakiego poziomu trzeba było później równać.

Wraz ze skończeniem liceum i dostaniu się na studia zakłady odeszły na dalszy plan, żyłem spokojnie z pieniędzy wygranych wcześniej. Powrót do zakładów spowodował, pewny wygrany konkurs z wiedzy o sporcie w ogólnopolskiej gazecie. Powrót wyglądał ciężko, bo jednak trzeba być w sporcie na bieżąco, o czym zapomniałem i odnosiłem w tym okresie jednak straty. Okres 2-3 roku studiów to była bajka, wróciło świetne czucie meczów, doszła wiedza z forów internetowych, statystyk i dawało to konkretne wyniki finansowe. Dużo bonusów z firm bukmacherskich można było bez problemów obrócić, wtedy zdarzały się też spore błędy bukmacherów naziemnych w wystawianiu kursów, często w chwili puszczenia meczu można już było liczyć pieniądze bez względu na zwycięzce (sure bet). Kolejne lata studiów były już gorsze, ale też strat finansowych nie odnosiłem dotkliwych, bo zjechałem mocno ze stawką.

Po zakończeniu studiów, jednak próbowałem dalej powrotu do starych lat złotej passy, niestety już się to nie zdarzyło, straty były ale o tyle dobrze, że bardzo minimalne, przy czym jednak należy zaznaczyć, że doświadczenie się przydaje i odpowiednie zarządzanie budżetem. W przypadku przegranych brak było chaotycznego odgrywania się na siłę.

Z perspektywy lat, można dostrzec, że tylko nieliczni mogą powiedzieć "Regularnie wygrywam, mam stały zysk. " , ja na pewno nie zaliczam się do tej grupy, zaznaczyłem "Jestem na lekkim plusie." choć ten plus raczej jest spory, ale na pewno nie jest to regularne wygrywanie. Szkoda, że zabrakło opcji pośredniej między powyższymi dwoma, wcześniej przytoczonymi wypowiedziami.
ciacho1984 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 15-02-2010, 20:51   #53
 
Avatar sandomingo
 
Dołączył: 15.10.2008
Skąd: Sri Lanka
Postów: 252
Reputacja: 5
cos podejrzane te wyniki ankiety dla mnie, moze niektorzy lubia sie sami oszukiwac. Wg mnie polowa, tych co pisali ze sa na zero, badz lekkim plusie jest stratna na bukmacherce.
sandomingo jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 15-02-2010, 21:37   #54
Administrator
 
Avatar Vader
 
Dołączył: 09.05.2006
Skąd: Galante peFFki
Postów: 5,968
Reputacja: 785
Cytat:
Napisał sandomingo ->

cos podejrzane te wyniki ankiety dla mnie, moze niektorzy lubia sie sami oszukiwac. Wg mnie polowa, tych co pisali ze sa na zero, badz lekkim plusie jest stratna na bukmacherce.
Mam dokładnie takie samo zdanie. To trochę studium psychologiczne/socjologiczne gry na zakładach.

Mało kto potrafi się przyznać, że przegrywa.

Gdyby te wyniki miały pokrycie w rzeczywistości to tylu bukmacherów by nie było
__________________


Jeśli chcesz podziękować! Nie spamuj - Kliknij:
Używaj opcji - Szukaj
Vader jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 15-02-2010, 21:44   #55
Moderator
 
Avatar SimonS
 
Dołączył: 13.04.2007
Skąd: Kościerzyna
Postów: 2,512
Reputacja: 446
Dochodzi do tego tez fakt ze malo kto prowadzi bilans swoich poczynan z bukmacherka.

ja osobiscie mam ladny plik w excelu gdzie wpisuje wplaty i wyplaty to jestem na bierzaco, ale nie ma co ukrywac jak ktos gra powiedzmy plaska stawka 50 pln, raz wygra 1 000 , czesc wyplaci, to moze nawet nie zauwazyc ze po miesiacu wplacil i stracil 1 500 (zakladajac ze gra sie na wiecej niz 1 koncie/firmie i czeste wplaty/wyplaty, bo wiadomo ze jak sie gra na jednym koncie to widac czy konto puste czy nie).

To dosc logiczne ze o wygranych staramy sie i pamietamy jak najdluzej, a przegrane od razu szufladkujemy. Jak i tez sprawa ze nie zwracamy uwagi na przegrane male sumy a na duze wygrane tak Takze polecam prowadzenie "dzienniczka" bo nie raz mozna miec zmylne wrazenie ze sie jest na + a okaze sie ze "grosz do grosza" i mamy spory minus.

Zgadzam sie z koelgami wyzej ankieta nie jest wiarygodna
__________________




SimonS jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 23-02-2010, 20:14   #56
 
Avatar sajuken
 
Dołączył: 14.11.2008
Skąd: Slask
Postów: 484
Reputacja: 12
A ja sie smieje z tej calej ankiety, bo nawet jej zalozyciel nic nie powiedzial. BTW ankieta jest niby anonimowa, ale nie sadze zeby tez taka sama byla dla administratorow. A wyniki mozna latwo znalezc przegladajac HP chociaz przez tydzien
sajuken jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 27-02-2010, 23:03   #57
 
Avatar efter313
 
Dołączył: 22.12.2009
Skąd: Olsztyn
Postów: 10
Ja nie mam zdania na ten temat, bo gram jakiś miesiąc do półtora z tym, że z rozsądkiem. Typuje minimum na kursach 2.0 żeby w razie wygranej wygrać nie mniej niż się postawiło hmm wytypowałem na 18 meczy 16 dobrze z tym że te dwa to remis, czyli minimalna przegrana ;p heh myślę że to bardzo dobrze. Gram za około 20zl czasem za 10 jak jestem mniej pewny, a czasem czasem za 30 grywało się . Wystarczy dużo czytać np. na francja.goal.pl - bardzo dobra analiza i takie tam. Hehe przyznam się to forum też mi dużo daje, czytam analizy innych i jeśli się zgadzają z innym stronami to typuje na dana drużynę. Gram tylko singiel. Aaa i jeszcze jedno jak jest np. kurs na drużynę A około 2,1 a na B 2,4 to nie typuje meczu bo w miarę równe szanse. Noo to mój sposób. Myślę, że jak dalej będą spokojnie typował to będę wychodził na duży plus, tylko na prawe NIE należy typować na chama. Z tego co czytałem to bywa tak, że po wygranych często bywają liczne porażki, ja myślę że to kwestia charakteru. Jeśli trzymasz się swoich reguł to będzie okej, a jeśli będziesz chytry na pieniądze to daleko nie zajdziesz. Pod sumując chyba da się z tego życ Czas pokaże...
efter313 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 14-04-2010, 10:25   #58
 
Avatar TommyTSW
 
Dołączył: 18.10.2006
Skąd: z Bibułki
Postów: 2,648
Reputacja: 50
prawda jest taka że sporo osób szuka tzw darmowej kasy czy to we freerollach czy promocjach ND w kasynie, i potem za to gra więc trudno powiedzieć że się jest na minusie nawet jeśli się przegra.


wystarczy popatrzeć na frekwencje w dziale kasyna i pokera, te działy + konkursy to najbardziej oblegane tematy, pozatym forum zorganizuje płatną lige w pokera (turnieje z wpisowym) to się 15 osób zapisze a 3/4 i tak nie zagra bo braknie na depozyt a na stole freerolle będzie wszystkich pouczał i analizował ruchy

Ostatnio edytowane przez TommyTSW ; 14-04-2010 o 10:57
TommyTSW jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 21-04-2010, 18:39   #59
 
Avatar HardSystem
 
Dołączył: 13.02.2009
Skąd: Poznań
Postów: 532
Reputacja: 25
Moja przygoda zaczęła się około 5 lat temu.
Wcześniej tylko i wyłącznie towarzyszyłem tacie i jego zakładom w profku. Od czasu do czasu pozwalał mi zagrać jakiś kupon, ale nie nazywałbym tego typowaniem, bo dawałem wszystko co ładnie wyglądało i się ''świeciło''.
No ale zmierzając do moich początków. Pamiętam bardzo dokładnie jak całymi dniami przeszukiwałem internet wzdłuż i wszerz szukając jakiś informacji na temat danej drużyny którą chciałem dać na taśmę. Grałem po 2, 3 czasami 5 zł. Od czasu do czasu wygrywałem może z 30, 50 zł. Pierwszą moją wygraną pamiętam doskonale. Wygrałem 35zł. grając za 2zł. Byłem z siebie dumny ale nie popadłem w paranoję . Grałem tak bardzo długo. W końcu w moim życiu bukmacherskim coś się zmieniło. Dostałem wypłatę za roznoszenie ulotek, uwaga całe 150 zł. Jak dla mnie, gimnazjalisty był to nawet spory zarobek, więc ostrożnie zacząłem inwestować w kupony. Pierwszego dnia straciłem w zasadzie połowę wypłaty. Nic ale kompletnie nic mi nie weszło. Nie poddając się wspólnie z kumplem wybraliśmy odpowiednie typy, poszliśmy do milenium i za 50 zł. obstawiliśmy całkiem ciekawy kupon. Wygrałem ponad 300 zł. i byłem w raju. Był to okres przed wakacyjny, tak więc super sprawa. Mimo wszystko unikałem gry za wysokie stawki. Bywało tak, że grałem parę kuponów za 5 zł, lub jeden za 20. Nie wygrywałem codziennie, ale nie narzekałem na brak funduszy.
Stopniowo z wiekiem grałem większe kupony, posiadałem lepsze info i większy budżet. Ale nadszedł dzień zagłady. Mówiąc szczerze - największa porażka w mojej karierze, zważając na tamte czasy. Była niedziela, szedłem do Milenium odebrać skromną wygraną bodajże 40 zł. Miałem w portfelu jeszcze 200zł. Dzień wcześniej kumpel wygrał prawie 1000zł i powiem szczerze, że ta wiadomość podziałała mi na wyobraźnie. Obstawiłem 5 spotkań, w miarę pewnych poza nieszczęsnym PSV. Nie pamiętam meczu ale dawałem, że PSV wygra lub zremisuje. Do wygrania 1200 zł. Godzina 18:00 wchodzę na wyniki na żywo, patrze, PSV 1:2. Ale mnie wtedy wzięła rozpacz. Straciłem swoje oszczędności i byłem strasznie zły.
Może o największych wygranych nie będę mówił, bo i po co się chwalić, ale stwierdzam, że jestem na minimalnym minusie.
Zawsze ale to zawsze buka traktowałem jako zabawę. Nie gram za ostatnie pieniądze, nie robię zamieszania. Cieszę sie z wygranych, smucę po przegranej.
W internecie grałem swego czasu na Bet-at-home. Wpłaciłem tam 50 zł ale minus był okropny. Na Bwin gram po dziś dzień, czasami zagram na expercie ale to bardzo rzadko...
HardSystem jest offline   Odpowiedź z Cytatem
stare 21-04-2010, 19:57   #60
 
Avatar detmold
 
Dołączył: 28.11.2008
Postów: 275
Reputacja: 6
Większość osób widzę, że raczej tą ankietę wypełnia na "czucie" bo nawet nie podają kwot i wątpię czy prowadzą bilans zysków/strat.
Szczerze mówiąc to się dziwie takim osobom zabawa zabawą ale to w końcu wasze pieniądze ja sam nigdy nie grał bym u buka ani nie inwestował bez kontroli zysków/strat.
__________________
Akcja społeczna ilemogewypic.pl
detmold jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Forum Bukmacherskie > Firmy Bukmacherskie, Systemy, Informacje i Opinie > Kącik Ogólnobukmacherski > Przygoda z bukmacherką

Odpowiedz


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni Post
Przygoda z pokerem karpiu1234 Świat Pokera 25 14-02-2009 12:16
Moja przygoda z Bukmacherstwem daimler Off Topic 30 27-02-2008 23:50
Co dalej z bukmacherką? doctor Off Topic 8 25-05-2007 18:09
Jak zaczęła się wasza przygoda z bukmacherką pawlikn Off Topic 1 29-10-2006 08:47
Krótka przygoda Zagłębia domeL Piłka Ręczna 3 09-10-2005 22:41


Najpopularniejsze Internetowe Firmy Bukmacherskie:



Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:06.


Powered by vBulletin® Version 3.8.5, Copyright ©2000 - 2012, Jelsoft Enterprises Ltd.